fbpx

Ruszam z własną pracownią. Tylko jak?

Jak zacząć pracę projektanta?

Jak zacząć pracę projektanta?

Cały czas zastanawiasz się, czy to jest dobry moment, by zacząć? Czy jesteś już gotowa? Albo czy sobie poradzisz?

Czy to przypadkiem nie te same pytania, które zadawałaś sobie rok temu? Możesz kolejny rok znowu poświęcić na przygotowania i pytania, ale możesz też po prostu zacząć działać. Jak? Poniżej daję Ci ściągę.

Powiem Ci jedno: wątpliwości i pytania będą Ci towarzyszyć jak rosół niedzielnemu obiadowi przez cały czas Twojej działalności. Jeżeli więc czekasz, aż one znikną, to możesz już teraz śmiało się poddać i zająć czymś innym. Tylko zastanów się – czy planując inne zajęcia, nie będziesz mieć wątpliwości? Czy pytania z serii „czy jestem wystarczająco dobra?” nie dopadną Cię w nocy i nie będą podszczypywać swoimi „drobnymi ząbkami”? Sądzisz, że znikną niczym tegoroczny wyjazd na narty?

 

Jak zacząć? 

Teraz, kiedy już wiesz, że nie opędzisz się od samobiczujących pytań, możemy przejść do standardowego pytania: jak zacząć pracę projektanta? Na myśl przychodzi mi cała masa zadań, z którymi ja się zmagałam i były one konieczne w moim przypadku. Tylko że one wcale nie muszą się sprawdzić u Ciebie, bo każda z nas jest inna, ma inne doświadczenie, wiedzę i inne potrzeby.

Dlatego najważniejsze jest, abyś określiła swój cel. Wyobraź sobie, jak ma wyglądać Twoja praca: czy to duża pracownia zatrudniająca innych projektantów z własną firmą wykonawczą? a może spokojna praca w domu i współpraca z podwykonawcami? a może celem jest projektowanie ogrodów „po godzinach”, jako pasja i hobby? Określ go i zapisz, bo wiedząc, czego chcesz, łatwiej Ci będzie dobrać drogę, którą dojdziesz do swego celu. 

Jak zacząć pracę projektanta?

 

Wyobraź sobie drogę

Skoro już wiesz, jak ma wyglądać Twoja praca, zastanów się – jak dojść do tego miejsca. Ponownie wejdź w świat wyobraźni (to nasza specjalność!) i zobacz, że do swojego celu jedziesz samochodem. Wyobraź sobie ten samochód – może to Ferrari, a może Mercedes? Ja z jakiegoś powodu wyobrażam sobie siebie w trzeszczącym „Maluchu” (wiem, to dziwne, ale pewnie jest to pozostałość po latach dzieciństwa, kiedy „Maluszek” był obiektem pożądania).

Musisz pokonać konkretną drogę, minąć określone miejsca, zatrzymać się na pewnych przystankach i zajmie Ci to określony czas. Tak też podejdź do swojego sposobu na biznes. Pomyśl, jaką drogę musisz pokonać, co zaliczysz po drodze: własną stronę internetową? profil w mediach społecznościowych? zatrzymasz się na szkolenia, które uzupełnią Twoją wiedzę? spotkasz ludzi, którzy będą z Tobą współpracować?

Myśl o tym jako o drodze, procesie, który będzie następstwem wcześniejszych decyzji. Nie bój się, że o czymś zapomnisz lub coś pominiesz. Jeżeli to będzie naprawdę ważne, to na pewno znajdzie się na Twojej liście. A jeżeli nie, to widocznie jeszcze nie jest to moment na tę czynność. 

I pamiętaj, że zajmie Ci to określony czas. Pisząc określony, nie mam na myśli „dużo czasu”, tylko „konkretnie określony czas”. Nie ma lepszego bata na naszą samodyscyplinę jak wyznaczenie nieprzekraczalnych terminów lub jak kto woli – „deadline’ów” (kojarzą mi się ze zgonem, więc lepiej na mnie działają).

 

Własna mapa dojazdu do celu

Masz już cel, także określony termin, potrzebujesz jeszcze sporządzić listę działań. Przygotowałam dla Ciebie ściągę, która pomoże Ci zbudować własną mapę dojazdu do celu. To działania, spośród których wyłonisz ważne zadania. Działania potraktuj jak mijane dzielnice, miejsca, w którym teraz jesteś i którym obecnie poświęcasz czas. Zadania to obiekty znajdujące się w danej dzielnicy. Będą Cię przybliżać do własnej pracowni. W jakiej kolejności będziesz je zaliczać i ile czasu im poświęcisz – to zależy od Ciebie. Ważne jest tylko, aby trzymać się wcześniej wyznaczonego planu i nie zbaczać z drogi.

 

Działania do opracowania:

– Gdzie jestem? 

Jakie mam mocne strony, jakie słabe, co potrafię, a czego jeszcze muszę się nauczyć. Co zwiększa moje szanse, a co może być dla mnie zagrożeniem.

– Jak wygląda rynek?

Kto będzie moim klientem, jak można do niego dotrzeć, jaką mam konkurencję, jakie jest zapotrzebowanie na rynku.

– Jak dotrę do klienta i sprzedam swoją usługę?

Jakie podejmę działania marketingowe, jak będę się reklamować i ogłaszać.

– Ile potrzebuję pieniędzy?

Ile mam pieniędzy i ile potrzebuję? Skąd wezmę pieniądze? Co muszę kupić, a co mogę zastąpić? Ile pieniędzy przeznaczę na poszczególne działania.

 

Na koniec przygotuj sposób, w jaki będziesz kontrolować swoje działania. Jak mawia  stare porzekadło: „kontrola jest najwyższą formą zaufania”. Ufaj więc, że podążasz dobrą drogą, ale też kontroluj – bo kto wie, czy jej nie zgubiłaś?

Dla początkujących projektantów stworzyłam procedurę, dzięki której cały proces współpracy z klientem jest uporządkowany, a praca nad projektem idzie sprawnie i efektywnie

Pomoże Ci ona nie tylko przygotować się do spotkania, ale też przeprowadzić je spokojnie i profesjonalnie! 
A wiedząc, co masz zrobić po kolei i mogąc sobie przed każdym spotkaniem zweryfikować najważniejsze punkty, na pewno będziesz się czuć pewniej.
.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

malgosia@terenprojektanta.pl

© 2020 Teren Projektanta