fbpx

„Tydzień Dla Domu” Jak zyskać, bezpłatnie dzieląc się wiedzą?

„Tydzień dla domu” jak zyskać, bezpłatnie dzieląc się wiedzą?

Tydzień temu zakończyło się wydarzenie „Tydzień Dla Domu”, a dokładniej trwało 8 dni. To oznacza osiem dni wiedzy, inspiracji i bezpłatnych szkoleń, poprowadzonych przez architektów, projektantów i ekspertów z branży mieszkaniowo – ogrodowej. Przede wszystkim celem wydarzenia była edukacja Klientów w zakresie rozwiązań technologicznych, zastosowania nowych produktów i współpracy z architektami, projektantami.  W wydarzeniu wzięli udział znani projektanci, architekci, eksperci, renomowana szkoła homestagingu… i ja. A wszyscy zrobiliśmy to nieodpłatnie. 

 

Czy było warto? Czy się opłacało? 

Nie będę zostawiać Was z odpowiedzią na sam koniec bloga: oczywiście, że tak! Chociaż, niepieniężne wartości mam na myśli. Zyskałam bowiem coś innego, coś bardziej wartościowego niż pieniądze. Ale po kolei.

Organizacja wydarzenia

Pierwsze rozmowy na temat „Tygodnia Dla Domu” zaczęły się jeszcze w grudniu zeszłego roku. Wtedy zgłosili się do mnie organizatorzy z propozycją przygotowania części ogrodniczej. Na moich barkach miał więc spocząć wybór tematów i ekspertów zaproszonych do programu. Na początku byłam lekko przerażona propozycją – nie miałam doświadczenia, ani wiedzy z zakresu organizacji takich przedsięwzięć. Na szczęście w ekipie organizatorów była osoba doświadczona w organizowaniu międzynarodowych wydarzeń, z dużą wiedzą i … chęcią pomocy. Olga Łosiak – bo o niej tu mowa, z anielską cierpliwością i spokojem pomagała poukładać wszystko na swoje miejsce i w odpowiedniej kolejności.  Ponadto, cotygodniowe spotkania pomagały usystematyzować pracę i dopinać kolejne etapy. 

Dodatkową trudnością był termin wydarzenia – środek wysokiego sezonu ogrodniczego. Zwykle w tych tygodniach pracuję dłużej i intensywniej niż w innych miesiącach. Z doświadczenia wiedziałam zatem, że angażując się w projekt TDD, nie dam rady jednocześnie udźwignąć spraw Miejskiego Ziela. Już od lutego zaczęłam więc przygotowania; pojawiły się zatem dodatkowe procedury, we współpracy z Klientem wsparła mnie Karolina, ale największe oparcie otrzymałam od naszego zespołu projektanckiego – zrozumienie, pomoc, przejęcie dodatkowych obowiązków. 

Ale to nie koniec problemów związanych z terminem wydarzenia! Zaproszeni eksperci mieli bowiem w tym czasie ręce pełne roboty. Każdy bardzo chętnie zgodził się wziąć udział, ale trudno mu było znaleźć wolny czas. Tym bardziej że wcześniej trzeba było się przygotować.  Dlatego naprawdę bałam się, że ktoś zrezygnuje w ostatniej chwili i zaczęłam się zastanawiać nad „Planem B”. Na szczęście nie musiałam tego robić – ponieważ wszyscy o umówionej godzinie stawili się na planie.

jak zyskać bezpłatnie dzieląc się wiedzą
„Tydzień dla domu”  w realizacji
Wszystko było poukładane i „zapięte na ostatni guzik”, kiedy więc pierwszego dnia zjawiłam się w studio, nie przewidywałam żadnych trudności. I tu się pomyliłam. Otóż zżarła mnie trema. Kiedy włączyła się kamera i zobaczyłam na liczniku płynący czas po prostu „zgłupiałam”. To znaczy – cała wiedza, pewność siebie po prostu wyparowały w Kosmos. Czułam, że nie mogę nic powiedzieć, bo nie wiem co. Od czego zacząć? Gdzie patrzeć? A przecież wcześniej się przygotowałam! Przecież prowadzę live’y, webinary. Co jest do cholery??? Zupełnie nie spodziewałam się, że aż taką różnicę sprawi postawienie kamery zamiast laptopa. 

 

Co mnie uratowało od „przedukania” prezentacji? Kierowniczka produkcji szybko zorientowała się, co się dzieje i usiadła obok kamery. Patrząc na nią i mówiąc do niej, zapomniałam o kamerze i o płynącym czasie. Następnego dnia poszło już dużo łatwiej; znalazłam sobie punkt, do którego mówiłam i dzięki temu nie zwracałam uwagi na kamerę. 

 

W czasie TDD wydarzyło się jeszcze kilka innych niespodziewanych sytuacji, z którymi musiałam sobie na bieżąco radzić: a to nie wyświetliła się prezentacja, którą pokazywałam i nie wiedziałam tego, a to lampy zagasły podczas nagrania. Całe szczęście, że dzień, w którym na 3 (trzy!) sekundy przed wejściem na antenę zniknęła moja prezentacja i jej nie widziałam, był dniem ostatnim, a nie pierwszym. Bo tego z pewnością już bym nie przeżyła!

Co zyskałam dzięki temu wydarzeniu?

Co więc dało mi uczestniczenie w Tygodniu Dla Domu? Przede wszystkim dużo nowego doświadczenia, którego nigdzie indziej nie otrzymałabym. Sprawdziłam moje zdolności organizacji i radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach. Poznałam masę fantastycznych osób, profesjonalistów, z którymi nawiązałam biznesowe kontakty. 

Podczas tych dni poprowadziłam „na żywo” 4 prezentacje i 7 wywiadów z ekspertami. Razem pięć i pół godziny rozmów i prowadzenia programu. A wszystko to pod presją czasu, bez możliwości poprawek. To naprawdę ćwiczy odpornośc na stres!

 

A Klienci? Wszystkie terminy konsultacji zapełniły się już pierwszego dnia. Ilość wejść na stronę Miejskiego Ziela znacznie wzrosła. Czy przełoży się to na sprzedaż moich usług? – tego jeszcze  nie wiem. Ponieważ proces decyzyjny u Klientów trochę trwa, często potrzebuje on czasu, aby podjąć decyzję. Będę więc to wiedziała dopiero za jakiś czas. Ale nie to jest dla mnie najważniejsze: zdobyłam wiedzę, doświadczenie i nowe znajomości, które jak karma wróciły do mnie wraz z oddaniem kawałka mojej wiedzy.  

jak zyskać bezpłatnie dzieląc się wiedzą

Jesteś projektantem ogrodów? Chcesz z powodzenie prowadzić swoją pracownię i rozwijać się w zawodzie? 

Na grupie Teren Projektanta znajdziesz treści dotyczące:

  •  współpracy z klientem,

  •  wyceny,

  •  narzędzi dla projektantów ogrodów,

  •  wskazówek jak ruszyć z własną pracownią,

  • a także porady ekspertów odnośnie projektowania ogrodów i nie tylko.

To społeczność projektantów ogrodów, która się wzajemnie wspiera i wymienia wiedzą. 

Dołącz do Terenu Projektanta już teraz i rozwijaj swoją karierę projektanta ogrodów!

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

malgosia@terenprojektanta.pl

© 2020 Teren Projektanta